Grudzień 09 2018 20:39:14
Nawigacja
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Piękno
· Dieta
· szukam na randkę
· Zmiana mieszkania
· Intrygująca wiedza
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie artykuły
· Komenda Miejska Poli...
· Postanowienie Sądu R...
· Ruch Społeczny im. P...
· Złoty słabszy w I kw...
· Składowisko odpadów ...
Ostanie komentarze
Newsy
[url=http://publish.ly...
[url=https://emaze.me/...
TIKTOK hack 2019 gener...
TIKTOK hack 2019 gener...
[url=http://vk.com/pag...
[url=http://vk.com/pag...
[url=http://vk.com/pag...
[url=http://vk.com/pag...
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !
W Włoclawku opozycja o...
jestem pewien ze posło...
marsz emerytów robi Da...
Grażyna Przybylska Wendt
[url]http://www.bibula...
Dziś widać ze PIS się ...
[url]https://l.faceboo...
Oby, panie prezesie, oby.
Gdyby tam zostal to uw...
Jeżeli przestaniesz ko...
[url]https://www.poema...

Artykuły
I już nie zostaną osąd...
realista, Twoje słowa ...
Zrugał nas nieco będąc...
Europa zmierza w stron...
warto pielęgnować pamięć
nieprędko poznamy prawdę
ciekawe czy Kisielińsc...
że obwodnica płocka zo...
zgodnie z pismem min.i...
Sąd Rejonowy w Sochac...

Galeria
powiadomic
ORMO wiecznie zywe
fajna laska z tej blon...
[url]http://wpolityce....
tym kapelanom II S nie...
kwiatonosz
ciekawe choroby kaczyń...
to tak jak gra w tusko...
Świetna była ta bajka,...
was? przecież ty jeste...
Najczęściej...
...czytane newsy:
Powitanie ministra Ziobro w Płocku
Zaproszenie na uroczystości
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w Przasnyszu
Chwila bez polityki, czyli jazda "bez trzymanki"
SKANDAL! CENZURA POLITYCZNA W DZIENNIKU.PL
30 lat temu. "Prawda o płockiej Solidarności"
Wniosek o pozbawienie honorowego obywatelstwa miasta Płocka
Podziękowania
Uciekać przed kryzysem
93 rocznica odzyskania niepodległości w Płocku


...czytane artykuły:
Ruch Społeczny im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Postanowienie Sądu Rejonowego w Płocku
Marek Martynowski: Zanim zagłosujesz poznaj mnie i moje poglądy
Forum Młodych PiS w Płocku
Klub GP w Płocku
Składowisko odpadów w Rachocinie do zamknięcia?
Złoty słabszy w I kwartale nie tylko od euro, ale i walut regionu
Komenda Miejska Policji w Plocku-odpowiedź
Apel do radnych
Państwo bez głowy


...oglądane fotki:
p1000098.jpg
zyrardow4_1.jpg
758cb69f3fd1b0a4c2b4abb8bcd3fa85.jpg
32e013d208bd4ab872c69543bdd1041f.jpg
msza10.jpg
msza2.jpg
adsc06958.jpg
img_0037.jpg
terlikowski2.jpg
kongres-pis-029.jpg

Polub nas na Facebook i poleć stronę znajomym!
Zobacz także
· VII rocznica katastrofy smoleńskiej
· Zbliża się 96. rocznica obrony Płocka przed bolszewikami
· 153. rocznica stracenia gen. Padlewskiego
· 95. rocznica odznaczenia Płocka Krzyżem Walecznych
· 76. rocznica zbrodni Katyńskiej w Płocku
· 153. rocznica wybuchu powstania styczniowego
· Płocka twarz warszawskiego marszu. Rocznica stanu wojennego
· 95. rocznica obrony Płocka w 1920 r.
· Wesołych Świąt Wielkiej Nocy życzy plockaprawica.net!
· 152. rocznica wybuchu powstania styczniowego
· 34. rocznica powstania NSZZ "Solidarność"
· 70. rocznica powstania warszawskiego
· Kurski (GW): Dziś o "wyklętych" najgłośniej krzyczą skrajni nacjonaliści, "judeosceptycy" i bojówkarze
· Szwadrony śmierci. Zginęło 100 osób
· 95. rocznica odzyskania niepodleglości w Płocku
Dziś w nocy 16 rocznica tajemniczej śmierci Dariusza Stolarskiego
Płock
fot.: fmw.org.pl

Mariusz A. Wieczorkowski: "Powrót demonów"

W samochodzie, którym po przelocie helikopterem nad miastem wracali do Płocka: szef I Obszaru KPN, Zenon Barejko, były poseł - Michał Tokarzewski, dyrektor Biura Poselskiego KPN - Bożena Kosińska, pełniący rolę gospodarza Dariusz Stolarski (szef Okręgu Płockiego KPN) powiedział, że niedawno odkrył w Petrochemii Płockiej aferę paliwową. której tropy prowadzą do Gdańska. Niewiele dni dzieli go od ujawnienia dokumentów, kompromitujących - jak się wyraził kogoś wysoko postawionego w miejscowej policji. Nie ukrywał, że obawia się o własne życie. Aby zamknąć mi usta, chyba będą musieli mnie zabić.

Tydzień później, 17 pażdziernika 1993 r., o godzinie 1.55 zwłoki 28-letniego Dariusza Stolarskiego znalazł patrol policji na przystanku autobusowym przy ul. Szarych Szeregów.

16 pażdziernika, około godziny 22.00, Dariusz Stolarski odwiedził w płockiej dzielnicy Podolszyce zaprzyjaźnione małżeństwo T. W czasie kolacji na stole znało się leż pół litra wódki. Pan T., ponieważ pił alkohol, nie odważył się potem odwieźć Stolarskiego do śródmieścia, i podwiózł go tylko na najbliższy przystanek autobusowy. Państwo T. (których relacja nasuwa różne pytania i wątpliwości) są ostatnimi, którzy widzieli Dariusza Stolarskiego żywego.

W Prokuraturze Wojewódzkiej w Siedlcach, która przejęła prowadzenie śledztwa od Prokuratury Rejonowej w Płocku, otrzymuję zdjęcie, na którym w bocznym ujęciu widać ciało zmarłego, leżące na wznak z rozrzuconymi rękami. Skórzana kurtka i koszula podciągnięte ku górze odsłaniają częściowo nagi tors. Na prawej nodze nie ma buta. Na zdjęciu nie widać niewielkiej rany z tyłu głowy.

Próbuję rozeznać się w szczegółach otoczenia, ale nie pozwala na to gorsza od amatorskiej jakość zdjęcia. Jedynego, które - jak się okazuje -tworzy całą- ,,dokumentację fotograficzną"... miejsca znalezienia zwłok.

W chronionym konflikcie z policją

Wniosek o odebraniu płockiej prokuraturze sprawy Dariusza Stolarskiego złożyło kierownictwo KPN na ręce wiceministra, sprawiedliwości, Krzysztofa Iwanickiego
- Dariusz Stolarski, jako polityk, jako działacz KPN, podejmował wiele interwenci w celu wyjaśnienia sygnałów o zjawiskach patologicznych w wymiarze sprawiedliwości i w organach ścigania województwa płockiego - oświadczył na konferencji prasowej w Płocku poseł Krzysztof Kamiński z KPN, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Sprawiedliwości.

- W związku z tym uznaliśmy, że dla dobra śledztwa sprawę powinna prowadzić inna prokuratura.

Był jednym z tych, którzy Polsce przynieśli wolność - powiedział nad trumną Dariusza Stolarskiego Leszek Moczulski.

12 lat w 28-letnim życiu Dariusza Stolarskiego wypełniły: konspiracja w podziemiu, praca niepodległościowa oraz działalność społeczno-polityczna w rodzinnym mieście.
W 1981 roku zorganizował strajk Solidarności Uczniowskiej w Zasadniczej Szkole Zawodowej przy płockim Transbudzie. Miał wówczas 16 lat. Wkrótce potem został aresztowany po raz pierwszy, ze względu na wiek na krótki okres. Jesienią 1985 roku, wspólnie z Krzysztofem Kowalskim i Krzysztofem Michalskim odtwarzają w Płocku komórkę Federacji Młodzieży Walczącej. Wiosną 1986 roku, gdy jego koledzy z Technikum Mechanicznego zasiedli do matur, po miesiącu ukrywania się przed nieustanną pogonią SB po całej Polsce, Darek zatrzymany zostaje w areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie pod zarzutem działalności podziemnej.

Po opuszczeniu więzienia, we wrześniu 1986 roku wydaje pierwszy numer (Orląt -konspiracyjnego miesięcznika FMW), który pod jego redakcją wychodzi nie przerwanie do 1990 roku.

O płockiej FMW, której był niekwestionowanym liderem, stało się głośno pod koniec 1986 roku za sprawą nieludzkiego skatowania w RUSW w Płocku dwóch członków tej organizacji - Krzysztofa Kowalskiego i Roberta Kaloty. W marcu następnego roku ofiarą płockich oprawców z RUSW stał się sam Darek i. po raz drugi, Krzysztof Kowalski.

W 1988 roku, mimo że na skutek niewyjaśnionego do dzisiaj wypadku samochodowego porusza się o kulach, Darek jest jednym z organizatorów niezależnej manifestacji pierwszomajowej. za co zostaje skazany "z bomby" przez kolegium.

W 1989 roku bierze udział w odtwarzaniu struktur Solidarności. Przez pewien czas pełni funkcję szefa biura związkowego w Płocku. W początkach lipca. Na znak protestu przeciwko polityce Lecha Wałęsy, opuszcza NSZZ Solidarność. Włącza się aktywnie w działalność KPN. W styczniu 1992 roku zostaje dyrektorem Biura poselskiego posła Michała Tokarzewskiego, a w 1993 r. - szefem płockiego okręgu KPN. W ubiegłorocznych wyborach kandyduje do sejmu, jednak przegrywa.
Już w wolnej Polsce, wraz z Krzysztofem Kowalskim (działającym w Porozumieniu Centrum) i Robertem Kalotą, próbują rozliczyć byłych funkcjonariuszy SB i MO za krzywdy doznane w okresie walki podziemnej. Kilku z oskarżonych znalazło się w szeregach policji. Sprawa ciągnie się latami i stawia Darka w sytuacji chronicznego konfliktu z policją i prokuraturą.

- Jeśli dotarł do niego sygnał, że na przykład jakiś policjant zachował się tak jak trzeba w czasie przesłuchania-mówi Krzysztof Kowalski- a po sprawdzeniu okazało się to prawdą. natychmiast wysyłał skargą z biura poselskiego.

Wojewódzki komendant policji Maciej Książkiewicz powiedział, że kiedyś na konferencji prasowej na 11 skarg na działalność policjantów, 10 pochodziło od Dariusza Stolarskiego.

Jak się nie zamkniesz...

Kiedy pojawiły się pierwsze groźby, telefony z ostrzeżeniami i próby szantażu nikt z przyjaciół i współpracowników dokładnie nie pamięta. - Najwięcej pogróżek zaczął otrzymywać, kiedy został dyrektorem biura poselskiego – mówi Krzysztof Kowalski.
Musiało być tego rzeczywiście sporo i w odpowiednim asortymencie, skoro zdecydował się na powiadomienie prokuratora rejonowego. Prosił, by objąć go ochroną. 10 sierpnia Prokuratura Rejonowa w Płocku umarza dochodzenie, z powodu niemożliwości ustalenia sprawców gróźb.

W grudniu 1992 roku - mówi Krzysztof Kowalski - na drugi dzień po tym, jak prokurator skierował oskarżenie przeciwko trzem funkcjonariuszom o pobicie nas w czasie konspiracji, siedziałem w biurze Darka. Zadzwonił telefon, Darek odebrał i kiedy zorientował się, o co chodzi, podsunął mi słuchawkę do ucha, tak abym słyszał rozmowę. Jakiś nieznajomy mężczyzna mówił: Jeśli nie zostawisz nas w spokoju, to stanie się z tobą to samo co z Popiełuszką, tylko takiego błędu jak oni nie popełnimy i nic się nigdy nie wyda Skwitowaliśmy to śmiechem.

Tego samego dnia wieczorem przed moim blokiem dostałem w łeb tak, że wylądowałem na stole operacyjnym pogotowia ratunkowego. Zostały mi trzy blizny po szwach nad prawym okiem. Telefony zaczęły coraz częściej dotyczyć Renaty, żony Darka - mówi dalej Krzysztof Kowalski. - Stawały się coraz bardziej natarczywe, a groźby poważniejsze.

W maju 1992 roku - mówi Renata Stolarska - pani Ingrid, u której mieszkałam w Sztokholmie, powiadomiła mnie, że dzwonił jakiś mężczyzna i słabą angielszczyzną wypytywał. co robię, po co tu przyjechałam. Kiedy Ingrid zapytała go, kim jest i co go to wszystko obchodzi, przerwał połączenie. Wystraszona zatelefonowałam do Płocka. Darek powiedział, żebym się miała na baczności. Ciągle mu ktoś grozi, ktoś go obserwuje.

11 marca br. pytam zastępcę komendanta wojewódzkiego policji w Płocku podinspektora Jana Lewandowskiego o to, co policji wiadomo na temat gróźb i szantaży wobec Dariusza Stolarskiego.

Policji nic na ten temat nie wiadomo, a o groźbach po raz pierwszy dowiaduje się od pana- odpowiada komendant.Tego samego dnia wieczorem Krzysztof Kowalski, z którym umówiony jestem na spotkanie w dniu następnym, odbiera telefon. W pierwszej chwili pomyślałam, że to mój pracodawca- wspomina- ale w słuchawce usłyszałem nieznajomy głos: zero artykułów w prasie! Zachowaj to dla siebie. I połączenie uległo przerwaniu.

Krzysztof Kowalski jest człowiekiem więcej niż odważnym. Jest człowiekiem zdesperowanym. Robi wszystko, aby wyjaśnić przyczynę śmierci przyjaciela. Co więcej, zamierza doprowadzić do końca wspólnie zaczęte działania Nie cofnie się przed żadnym, najbardziej ryzykownym krokiem.

Pisząc to przekraczam ramy chłodnej relacji. Robię to świadomie z obawy o Krzysztofa Kowalskiego. Gruba kreska rozdzielić miała od siebie dwa czasy i dwie rzeczywistości; stała się skuteczną barierą ochronną dla mroków przeszłości. Lecz, : nie jest żadną przeszkodą dla powracających demonów.

Pogmatwaną rzeczywistość Płocka można porównać pod tym względom do scenariusza nie najwyższego lotu filmu gangsterskiego. Tylko że okaleczona twarz Krzysztofa Kowalskiego nie jest charakteryzacją sceniczną, a leżące przede mną pismo, w którym Dariusz Stolarski prosi o ochronę osobistą, ponieważ obawia się o własne życie, to nie rekwizyt filmowy.

Żelazna szafa

- Pewnego razu - mówi Krzysztof Kowalski - wpadł w moje ręce dokument niezwykły: kilkudziesięciostronicowy list emerytowanego oficera płockiej MO

- Zdecydowałem się napisać również dlatego - wyznaje autor listu – a może przede wszystkim dlatego, aby ukazać jeden z największych skandali w powojennej Polsce. Aby ukazać skorumpowanie i bezkarność lokalnych kacyków, którzy doprowadzili Polskę na skraj przepaści.

Rzeczywiście, treść tego memoriału wypełniały opisy rozpasanego bezprawia jakie szerzyło się w płockiej milicji na przełomie lat 70. i 80. Dokument ten obciążał jednego z wysoko stojących obecnie w Płocku funkcjonariuszy policji. Był podpisany imieniem i nazwiskiem, i zaopatrzony w adres nadawcy.

- Kiedy Darek przeczytał list, powiedział mi na ucho: - Oj, Krzysiu! My to chyba swoją śmiercią nie umrzemy... - wspomina Kowalski. List ten został przez Darka skrócony do 8 stron i skierowany przez Darka do Komisji Romaszewskiego w Senacie

Potem Darek wykrył potężną aferę paliwową w Petrochemii, w którą zamieszany był inny wysoki funkcjonariusz policji w Płocku. Nie zdążyłem obejrzeć wszystkich dokumentów, zgromadzonych w tej sprawie przez Darka. Część z nich czytałem w całości. Dotyczyły fikcyjnej - jak się zdaje - firmy, która zajmowała się rozprowadzaniem paliwa w "lewym obrocie". Podpisane były przez samego funkcjonariusza policji. W obecności jednego kolegi z PC, Darek powiedział, że finalizuje sprawę i za kilka dni dostarczy prokuraturze i prasie dokumenty nad weryfikacją których usilnie pracował. - Na tydzień przed śmiercią, w niedzielę, po opuszczeniu wraz z warszawskimi gośćmi helikoptera, szepnął mi, że otrzymał dalszą część materiałów afery paliwowej i prosił, abym wpadł do jego biura. Niestety, miałem dużo pracy i nie mogłem go odwiedzić. No, a później... tych dokumentów już nie było w żelaznej szafie, gdzie Darek je przechowywał.


O godzinie 2.15 lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon Dariusza Stolarskiego. Prowadzenie śledztwa objął Wydział Dochodzeniowo- Śledczy Komendy Rejonowej w Płocku. Około godziny 3 protokolarnie przejęte zostały rzeczy znalezione przy zmarłym, klucze od kawalerki, którą zajmował. O tragicznym zdarzeniu rodzina powiadomiona została dopiero o 7.30, a o godzinie 10.00 policja w obecności żony i matki zmarłego zapieczętowała jego mieszkanie.

Już następnego dnia, w poniedziałek, około godziny 17.00 ekipa dochodzeniowa otworzyła opieczętowane mieszkanie, skąd zabrane zostały klucze od biura KPN przy ul. Kościuszki 9. Wraz z nimi klucz od żelaznej szafy z archiwum.

Otwarcia biura dokonał były poseł Michał Tokarzewski w towarzystwie prokuratora i dwóch funkcjonariuszy z ekipy śledczej - mówi Sławomir Lubczyński, szef Okręgu Płockiego KPN, w tamtym czasie zastępca Dariusza Stolarskiego.

Zdejmowanie odcisków palców rozpoczęto od klamki drzwi wejściowych. Ale okazało się, że tak na zewnętrznej, jak i na wewnętrznej stronie klamki żadnych odcisków nie ma. Wywołało to zdziwienie prokuratora. Klamka została wymontowana i jeszcze raz poddana dokładnym badaniom, lecz i tym razem śladów palców na niej nie znaleziono, co w mojej obecności zaprotokołował prokurator. Wyglądała jakby była wyczyszczona.

Również na niklowanym uchwycie szafy metalowej, codziennie otwieranej przez Darka, śladów nie znaleziono. Z polecenia podinspektora Jana Lewandowskiego, naczelnik Wydziału Kryminalistyki Komendy Wojewódzkiej informuje mnie, że po pierwsze - było to dość dawno, a cała dokumentacja została przekazana prokuraturze, po drugie - nie jest pewne, czy nie było śladów, czy też ślady nie nadawały się do identyfikacji i zabezpieczenia, a po trzecie - jeśli śladów rzeczywiście nie było, to pewnie starła je sprzątaczka...

Prokurator Tadeusz Wardziak z Prokuratury Wojewódzkiej w Siedlcach, po zerknięciu w protokół potwierdza, że na klamkach i uchwycie żelaznej szafy odcisków palców nie znaleziono.

We wtorek, 19 paździemika zapoznawałem się z zawartością żelaznej szafy mówi dalej Sławomir Lubczyński. - Szukałem przede wszystkim teczki, w której Darek skrupulatnie gromadził wszystkie skargi, także i te w anonimowej formie, które dość licznie napływały do biura. Był to spory plik papierów, grubości centymetra, może dwóch. Teczkę znalazłem, ale bez zawartości. Został w niej jeden, Czy dwa nieistotne dokumenty... Z szafy zginęły również nie wypełnione legitymacje i deklaracje partyjne. Tuż przed śmiercią Darka otrzymaliśmy ich z Warszawy 5O sztuk. W tym czasie żadnej nowej legitymacji nie wystawiliśmy, a zostało ich tylko 17. W pierwszych dniach po tragedii zgłosiło się do biura kilka osób z pytaniem o papiery zdeponowane u Darka. Były to najczęściej materiały dotyczące spraw bliskich, policyjnych. Tych dokumentów również w szafie nie było.

Dlaczego Dariusz Stolarski nie żyje?

Sekcję zwłok przeprowadził Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie w dniu 19 października 1993 roku w obecności prokuratora rejonowego w Płocku- Witolda Grzegorczyka

W "Protokole .,.sądowo -lekarskich oględzin ,zwłok" czytamy:(...) Przyczyną śmierci Dariusza Stolarskiego była ostra niewydolność krążeniowo- oddechowa przebiegu niedotlenienia mięśnia serca u osoby znajdującej się pod działaniem alkoholu. W krwi zmarłego stwierdzono go w ilości 1,6 promila.

W sekcji zwłok uczestniczył w charakterze obserwatora były poseł KPN okręgu płockiego, Michał Tokarzewski, który jest chirurgiem, cenionym specjalistą i dyrektorem Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie.

- Sekcja nie wyjaśniła przyczyn śmierci - stwierdza doktor Tokarzewskl U Darka znalezione zostały drobne zmiany niedokrwienne w sercu. Widać było ognisko białawe w mięśniu sercowym, ale wyrażone w sposób mierny. Miał zaledwie początki zmian miażdżycowych, a te mamy chyba wszyscy na skutek złego odżywiania. Zmiany w blaszce środkowej ściany aorty mogą istnieć, można o nich nie wiedzieć i żyć bardzo długo. Czytając protokół z sekcji wydało mi się, że zbyt dużą rangę nadano zmianom niedokrwiennym w sercu. Opisano je tak, jakby były bardzo znaczne i silnie wyrażone, co jest niewspółmierne do ich rozmiarów rzeczywistości. Każda z tych zmian z osobna i wszystkie razem nie mogły być przyczyną śmierci. Darek u znajomych wypił trochę alkoholu. 1,6 promila we krwi, to mniej więcej pół litra wypite przez 3 osoby. Jest to dawka, która nie zwala z nóg a tym bardziej nie doprowadza do śmierci tak silnego chłopa, jak Darek. Na moją prośbę pobrano podczas sekcji próbki do badań toksykologicznych. Próbki te, jak się dowiedziałem z późniejszej rozmowy z prokuratorem, złożono w magazynie a badań nie przeprowadzono do stycznia tego roku! Nadal twierdzę, że wszelkie zmiany, które zauważyłem w ciele Darka, nie tłumaczą śmierci 28-letnieqo, wysportowanego chłopaka, który jawił się jako okaz zdrowia. Był płetwonurkiem; przewodnikiem tatrzańskim, należał do czołówki kajakarzy, kończył kurs pilotów. Nie wiem, dlaczego Dariusz Stolarski nie żyje.

Uodporniłem się na groźby

Krzysztof Kowalski wspomina wydarzenia poprzedzające dzień 25 lutego br.
kiedy to razem z ojcem Darka i Jackiem Pawłowiczem jechać mieli do Siedlec aby złożyć zeznania w prokuraturze.

- Zgłosił się do mnie pewien kolega z karteczką w garści, na której miał wypisane jakieś brednie na mój temat. Miało to mnie przestraszyć. Tymczasem uśmiałem się tylko.

Powiedział mi wprost, że jeśli jutro nie przekażę prokuratorowi dokumentów o "przewałach" w płockiej MO i przestanę się zajmować zamieszanym w to wysokim funkcjonariuszem policji, to ja będę miał spokój i on będzie miał spokój. Oczywiście powiedziałem: nie! Wówczas on wręcz ze łzami w oczach zaczął się skarżyć , że ma poważne kłopoty z powodu nielegalnie postawionego domu i sklepu. Warunek był taki, że jeśli ja odpuszczę policji, to i jemu odpuszczą. Prosił, żebym przynajmniej nie ujawniał jego nazwiska prokuratorowi, na co przystałem.

Prokuratora Wardziaka poinformowałem o wszystkim i wręczyłem mu tan dokument, którego kopia razem z papierami afery paliwowej zniknęła z szafy Darka. Na presje i szantaże uodporniłem się jeszcze w podziemiu. Kapitan SB Jacek Świderski, który mnie, Darka i Kalotę wielokrotnie zatrzymywał, rewidowali oskarżał przed kolegami, straszył nas kiedyś, że wypadniemy z pociągu, którym jeździmy po bibułę. Groził nam śmiercią, jeśli nie zaprzestaniemy konspiracji i nie ujawnimy kontaktów. Opowiedziałem o tym prokuratorowi w Siedlcach. Dlaczego,? Dlatego, że kapitan Świderski, przepraszam komisarz Świderski jest dziś szefem Wydziału Dochodzeniowo- Śledczego Komendy Rejonowej i w jego rękach, od chwili znalezienia zwłok Darka, znalazło się całe śledztwo.

Niemy dialog

Na godzinę przed pogrzebem spod siedziby KPN w Płocku wyruszyła manifestacja żałobna ze sztandarami. Mijając gmach Wojewódzkiej Komendy Policji, idący ku cmentarzowi, podnieśli do góry udekorowane żałobą plakaty wyborcze ze zdjęciami Dariusza Stolarskiego. Stali w milczeniu przez minutę i w milczeniu odeszli.

Skoro ujawniam ten fakt, dziennikarski obiektywizm nakazuje mi przekazać stanowisko drugiej strony tego niemego dialogu.

- Zrozumiałem dobrze wymowę tego gestu - mówi podinspektor Jan Lewandowski. - Nie pierwszy raz oczernia się i pomawia policję. W przypadku tej śmierci jest mi tak samo przykro, jak w przypadku śmierci każdego obywatela.

Życzeniem Darka było, aby ten dokument dotarł do prasy - mówi Krzysztof Kowalski i wręcza mi list emerytowanego oficera płockiej MO, dodając na odchodnym: To wszystko i tak już objęła amnestia..

Nad grobem Dariusza Stolarskiego dziwnie cicho. Poseł Kamiński z KPN obiecywał organizować konferencje prasowe, relacjonujące na bieżąco postępy, Opieszałe, jego zdaniem, prowadzonego śledztwa. Stanęło na obietnicy.

W miejscowej prasie większe zainteresowanie wzbudziła ilość alkoholu, którą Dariusz Stolarski wypił w dniu śmierci oraz powód, dla którego miał drugie mieszkanie, niż to, kim był. Kim był naprawdę, czego dla Płocka, dla Podziemnej Solidarności i Polski dokonał w swoim krótkim życiu, ukształtowanym przez tamten, wyśmiewany dziś, etos.

Za cicho nad grobem Dariusza Stolarskiego.
AddThis:

Komentarze
#1 | UBEKISTAN SIE ODEZWAŁ dnia październik 16 2009 23:41:32
[komentarz usunięty na prośbę autora-admin]
#2 | jk dnia październik 17 2009 00:05:43
[komentarz usunięty na prośbę autora-admin]
#3 | Komar dnia październik 17 2009 00:22:42
Dali też link do wyborczej. Zajrzyj, tam z pewnością po twojej myśli napisali.
#4 | poczwaro dnia październik 17 2009 00:28:44
nie, nie jestem z toba na ty i nigdy nie byłem [...]
#5 | co to? dnia październik 17 2009 08:44:49
#6 | też stary dnia październik 17 2009 11:35:17
Gdzie jest ten list emerytowanego milicjanta. Gdzie mozna przeczytac jego treśc?

Chyba nalezy odróznic Wydział Śledczy SB od Wydział Dochodzeniowo-Śledczego KWMO. To są zupełnie inne słuzby.
#7 | janek dnia październik 17 2009 11:51:27
dobrze znasz te struktury reżimu, jestes emerytem ?
#8 | inaczej to by sie wydałó dnia październik 17 2009 18:51:24
Żelazna szafa

- Pewnego razu - mówi Krzysztof Kowalski - wpadł w moje ręce dokument niezwykły: kilkudziesięciostronicowy list emerytowanego oficera płockiej MO

- Zdecydowałem się napisać również dlatego - wyznaje autor listu – a może przede wszystkim dlatego, aby ukazać jeden z największych skandali w powojennej Polsce. Aby ukazać skorumpowanie i bezkarność lokalnych kacyków, którzy doprowadzili Polskę na skraj przepaści.

Rzeczywiście, treść tego memoriału wypełniały opisy rozpasanego bezprawia jakie szerzyło się w płockiej milicji na przełomie lat 70. i 80. Dokument ten obciążał jednego z wysoko stojących obecnie w Płocku funkcjonariuszy policji. Był podpisany imieniem i nazwiskiem, i zaopatrzony w adres nadawcy.
#9 | Prasa o Stolarskim dnia październik 17 2009 19:03:41
#10 | rob dnia październik 17 2009 19:32:31
Całą sprawę połączyłbym z tym:

http://www.karate...x.php?id=6
#11 | Pomódl sie i zapal znicz [*] dnia październik 18 2009 10:32:31
Testament mój - Juliusz Słowacki

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami,
Nigdy mi, kto szlachetny, nie był obojętny,
Dziś was rzucam i dalej idę w cień - z duchami -
A jak gdyby tu szczęście było - idę smętny.

Nie zostawiłem tutaj żadnego dziedzica
Ani dla mojej lutni - ani dla imienia; -
Imię moje tak przeszło jako błyskawica
I będzie jak dźwięk pusty trwać przez pokolenia.

Lecz wy, coście mnie znali, w podaniach przekażcie,
Żem dla ojczyzny sterał moje lata młode;
A póki okręt walczył - siedziałem na maszcie,
A gdy tonął - z okrętem poszedłem pod wodę...

Ale kiedyś - o smętnych losach zadumany
Mojej biednej ojczyzny - przyzna, kto szlachetny,
Że płaszcz na moim duchu był nie wyżebrany,
Lecz świetnościami dawnych moich przodków świetny.

Niech przyjaciele moi w nocy się zgromadzą
I biedne moje serce spalą w aloesie,
I tej, która mi dała to serce, oddadzą -
Tak się matkom wypłaca świat - gdy proch odniesie...

Niech przyjaciele moi siądą przy pucharze
I zapiją mój pogrzeb - oraz własną biedę;
Jeżeli będę duchem - to się im pokaże,
Jeśli mię Bóg uwolni od męki - nie przyjdę...

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...

Co do mnie - ja zostawiam maleńką tu drużbę
Tych, co mogli pokochać serce moje dumne;
Znać, że srogą spełniłem, twardą bożą służbę
I zgodziłem się mieć tu - niepłakaną trumnę.

Kto drugi tak bez świata oklasków się zgodzi
Iść... taką obojętność, jak ja, mieć dla świata?
Być sternikiem duchami napełnionej łodzi,
I tak cicho odlecieć - jak duch, gdy odlata?

Jednak zostanie po mnie ta siła fatalna,
Co mnie żywemu na nic... tylko czoło zdobi;
Lecz po śmierci was będzie gniotła niewidzialna,
Aż was, zjadacze chleba - w aniołów przerobi.

http://wirtualnyz...pid=412513
http://wirtualnyz...zapal.html
http://wirtualnyz...pid=412511
#12 | PRZYJACIELE w rocznicę dnia październik 18 2009 16:50:38
Darku, byłeś członkiem Solidarności nie tylko na papierze, swoje przekonania wcielałes w życie czynami, no i... Stało Się,
dla Ciebie HYMN SOLIDARNOŚCI
http://www.youtub...zz87iFDwk4
oraz pieśń, którą tak wiele razy razem śpiewaliśmy
OJCZYZNO MA
http://www.youtub...re=related
#13 | jw dnia październik 18 2009 17:23:33
Dariusz Stolarski w rozmowie z księdzem kapelanem konspiracyjnej podziemnej Solidarności w Płocku Walerianem Święcickim. obecnie proboszczem kolebki "S","Stanisławówki"
http://miasta.gaz...6.html?i=0
Dodaj komentarz
Nick:

Kod potwierdzający:
Kod potwierdzający


Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dzisiaj imieniny obchodzą
Wiesław, Wiesława, Leokadia, Joanna, Natasza, Aneta
Google +1
Tweetnij nas!
Kanały RSS
Patriotyczna nuta
Play
Radio - TV
  • TV Trwam
  • Radio Maryja
  • Niepoprawne RadioPL
  • Radio Wnet
  • Katolickie Radio Płock
  • Polskie Radio Armii Krajowej "Jutrzenka"
Najnowszy album
· ZO 2016
· Zobacz całą galerie
Losowa fotka
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 5

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 308
· Najnowszy użytkownik: obogano
Średni ruch dzienny
Odwiedziło ogółem : 23607317
Strona działa od 3888 dni
6071 odwiedzających dziennie
23,607,317 unikalne wizyty