Maj 20 2019 12:31:16
Nawigacja
Ostatnio na forum
Najnowsze tematy
· Piękno
· Dieta
· szukam na randkę
· Zmiana mieszkania
· Intrygująca wiedza
Najciekawsze tematy
Brak tematów na forum
Ostatnie artykuły
· Komenda Miejska Poli...
· Postanowienie Sądu R...
· Ruch Społeczny im. P...
· Złoty słabszy w I kw...
· Składowisko odpadów ...
Ostanie komentarze
Newsy
Bardzo ciekawy artykuł...
[FREE zip] ZAYN Icaru...
[url=http://publish.ly...
[url=https://emaze.me/...
TIKTOK hack 2019 gener...
TIKTOK hack 2019 gener...
[url=http://vk.com/pag...
[url=http://vk.com/pag...
[url=http://vk.com/pag...
[url=http://vk.com/pag...
CZEŚĆ ICH PAMIĘCI !
W Włoclawku opozycja o...
jestem pewien ze posło...
marsz emerytów robi Da...
Grażyna Przybylska Wendt
[url]http://www.bibula...
Dziś widać ze PIS się ...
[url]https://l.faceboo...
Oby, panie prezesie, oby.
Gdyby tam zostal to uw...

Artykuły
I już nie zostaną osąd...
realista, Twoje słowa ...
Zrugał nas nieco będąc...
Europa zmierza w stron...
warto pielęgnować pamięć
nieprędko poznamy prawdę
ciekawe czy Kisielińsc...
że obwodnica płocka zo...
zgodnie z pismem min.i...
Sąd Rejonowy w Sochac...

Galeria
powiadomic
ORMO wiecznie zywe
fajna laska z tej blon...
[url]http://wpolityce....
tym kapelanom II S nie...
kwiatonosz
ciekawe choroby kaczyń...
to tak jak gra w tusko...
Świetna była ta bajka,...
was? przecież ty jeste...
Najczęściej...
...czytane newsy:
Powitanie ministra Ziobro w Płocku
Zaproszenie na uroczystości
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w Przasnyszu
Chwila bez polityki, czyli jazda "bez trzymanki"
SKANDAL! CENZURA POLITYCZNA W DZIENNIKU.PL
30 lat temu. "Prawda o płockiej Solidarności"
Wniosek o pozbawienie honorowego obywatelstwa miasta Płocka
Podziękowania
Uciekać przed kryzysem
93 rocznica odzyskania niepodległości w Płocku


...czytane artykuły:
Ruch Społeczny im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
Postanowienie Sądu Rejonowego w Płocku
Marek Martynowski: Zanim zagłosujesz poznaj mnie i moje poglądy
Forum Młodych PiS w Płocku
Klub GP w Płocku
Składowisko odpadów w Rachocinie do zamknięcia?
Apel do radnych
Złoty słabszy w I kwartale nie tylko od euro, ale i walut regionu
Komenda Miejska Policji w Plocku-odpowiedź
Państwo bez głowy


...oglądane fotki:
p1000098.jpg
zyrardow4_1.jpg
758cb69f3fd1b0a4c2b4abb8bcd3fa85.jpg
32e013d208bd4ab872c69543bdd1041f.jpg
msza10.jpg
msza2.jpg
adsc06958.jpg
terlikowski2.jpg
img_0037.jpg
9_2.jpg

Polub nas na Facebook i poleć stronę znajomym!
Zobacz także
Nie znaleziono podobnych newsów.
ŻAKOWSKI I NOWOZELANDZKIE MASŁO
Klub GP

źródło: niezalezna.pl/Dorota Kania, Maciej Marosz

W dokumentach Służby Bezpieczeństwa przyszły publicysta "Polityki" został zarejestrowany przez Departament III MSW pod dwoma numerami - 28 grudnia 1983 r. pod numerem 39 596 i 15 stycznia 1986 r. pod numerem 94 977.

Jacek Żakowski w ostatnim czasie miał okazje po raz kolejny zaprezentować swoje poglądy na temat gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W jego obronie na antenie TVP 1 „zlustrował” historyków negatywnie wypowiadających się o Jaruzelskim w filmie Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka pt. Towarzysz generał.

Jest to o tyle ciekawe, że Jacek Żakowski stał na czele antylustracyjnego frontu po wprowadzeniu ustawy lustracyjnej i do dziś jest przeciwny - jak sam mówi - „w grzebaniu w przeszłości”.

Słynna była jego batalia przeciwko Bronisławowi Wildsteinowi, który chcąc przyspieszyć lustrację, w 2005 r. ujawnił zbiór katalogowy IPN. Po artykule w „Gazecie Wyborczej ze stycznia 2005 roku zatytułowanym „Ubecka lista krąży po Polsce”, Żakowski udał się do prof. Jadwigi Staniszkis, twierdząc, że jej nazwisko jest na liście tajnych współpracowników. Profesor była gościem programu Żakowskiego w TVP „Summa zdarzeń”, w którym autor pytał ją m.in.: „Nie donosiła Pani? Na pewno?”.

Tymczasem tzw. Lista Wildsteina była zbiorem katalogowym IPN, w którym figurowały zarówno osoby będące tajnymi współpracownikami, kandydatami na TW jak i osoby rozpracowywane przez SB, o czym już Żakowski nie powiedział.

Globtroter i Szkoła Oficerów Rezerwy

Pierwsze dokumenty służb specjalnych PRL dotyczące Jacka Żakowskiego (poza dokumentami paszportowymi) pochodzą z archiwów Wojskowej Służby Wewnętrznej. W IPN znajduje się teczka Ministerstwa Obrony Narodowej – Wojskowej Służby Wewnętrznej oddziału WSW Modlin dotycząca materiałów podchorążego „Ż.” – Żakowskiego Jacka. Arkusz kwalifikacyjny do Szkoły Oficerów Rezerwy został sporządzony 12 lutego 1980 r. Ppłk Władysław Majdak z Zarządu Wojskowego WSW Warszawskiego Okręgu Wojskowego pozytywnie zatwierdził w nim skierowanie do SOR Jacka Żakowskiego, wówczas studenta nauk politycznych i dziennikarstwa. Służbę w SOR Jacek Żakowski odbył w 1982 r.

Na nasze pytanie, z jakim wynikiem ukończył Szkołę Oficerów Rezerwy, odparł, że była to prawdopodobnie trójka. – Ale ukończyłem ją w stopniu starszego kaprala podchorążego. Można powiedzieć, że brakowało mi jeszcze tuzin do pierwszego stopnia oficerskiego – stwierdził Żakowski.

Zanim przyszły współzałożyciel „Gazety Wyborczej” został powołany do wojska, zdążył zwiedzić kawałek świata: był m.in. w ZSRS, Algierii, Iraku (informacja o jego pobycie w tym kraju została opisana w tajnej notatce do szefa Wydziału V Zarządu WSW), Anglii, Holandii, Kanadzie. Akta paszportowe Jacka Żakowskiego są imponujące – rzadko można trafić na podróżnika tej klasy. W 1983 roku Jacek Żakowski, ubiegając się o kolejny paszport, otrzymał decyzję odmowną. Paszport otrzymał rok później i ponownie zaczął wyjeżdżać, przy czym w adnotacjach paszportowych pojawił się zapis: uzgodniono z MSW.
W 1985 roku udał się do Rzymu na sympozjum o Kościele we Włoszech – potwierdzenie wyjazdu z ramienia Sekretariatu Episkopatu Polski wystawił bp Jerzy Dąbrowski. Rok później Żakowski był w Anglii, następnie w USA i Kanadzie. Ostatni wyjazd zanotowany przez służby specjalne PRL – do Meksyku – miał miejsce w 1991 r..

Teczka personalna „Żaka”

W Instytucie Pamięci Narodowej znajdują się dokumenty dotyczące Jacka Żakowskiego” - teczka personalna (pseudonim „Żak”), dokumenty paszportowe oraz wspomniane archiwalia WSW.

W rozmowie z „Gazetą Polską” Żakowski powiedział, że nigdy nie widział tych dokumentów. - Wiem, że moja teczka wielokrotnie przeglądana przez różne osoby. Jeżeli by tam było coś, co mogłoby naprowadzić na jakiś ciekawy trop, na pewno zawodowcy by to wykorzystali.

Na pytanie, kto czytał archiwa MSW na jego temat, odparłm że można to sprawdzićm przeglądając teczkę w IPN. – Mam takie przekonanie, że w Polsce bardzo dużo osób dość aktywnie zajmuje się przeszłością, natomiast bardzo niewiele osób zajmuje się przyszłością – dodał Żakowski.

W dokumentach Służby Bezpieczeństwa przyszły publicysta „Polityki” został zarejestrowany przez departament III MSW pod dwoma numerami - 28 grudnia 1983 roku pod numerem 39596 i 15 stycznia 1986 roku po numerem 94977.

W związku z zapisem z 1983 roku przez Wydział III (wydawnictwa i redakcje prasowe) Departamentu III MSW, w IPN zachowała się niekompletna teczka personalna - brak jest informacji o zakończeniu sprawy i skierowania jej do archiwum, natomiast odnośnie do drugiej rejestracji zachował się jedynie numer – brakuje pozostałych dokumentów.

Wniosek o opracowanie Jacka Żakowskiego jako kandydata na tajnego współpracownika został sporządzony 27 stycznia 1983 r.

„Z uzyskanych informacji operacyjnych wynika, że utrzymuje kontakty z osobami czynnie zaangażowanymi w podziemną działalność, a zwłaszcza odpowiedzialnymi za redagowanie i drukowanie nielegalnych pism sygnowanych przez „«S»” – pisał ppor. K. Honkisz. Jako sposób opracowania wskazał m.in. zebranie opinii w miejscu pracy i zamieszkania oraz zastosowanie środków techniki operacyjnej. Z notatki służbowej sporządzonej 20 grudnia 1983 r. wynika, że Jacek Żakowski miał uczestniczyć w redagowaniu nielegalnego pisma „Kos”.

W aktach sprawy znajduje się wniosek o założenie podsłuchu telefonicznego Jackowi Żakowskiego oraz pochodzące z lutego 1984 r. streszczenie stenogramów z podsłuchu. Wynika z nich m.in., że Jacek Żakowski utrzymywał kontakt z Tomaszem Wołkiem.
Celem pozyskania do współpracy Żakowskiego miał być dopływ informacji ze środowisk związanych z działalnością „Solidarności” Regionu Mazowsze i dotarcie do osób aktywnie działających w „nielegalnych strukturach „S”. Według SB Jacek Żakowski jako sekretarz prasowy Regionu Mazowsze miał naturalne możliwości docierania do działaczy „S”. Motywem pozyskania miała być współodpowiedzialność obywatelska.

Ppor Honkisz opisał sposób realizacji tych planów: „W trakcie bezpośredniej rozmowy po uprzednim operacyjnym zatrzymaniu i doprowadzeniu do SUSW; jednocześnie w trakcie opracowania zostanie oddzielnie opracowany plan nawiązania bezpośredniego kontaktu”.

Kontrola akt sprawy miała miejsce w marcu 1984 r., a rok później sporządzono szczegółową notatkę służbową dotyczącą czasopisma „Powściągliwość i Praca”, w którym pracował Żakowski.

Rozmowa w MSW

Kolejny dokument SB dotyczący Jacka Żakowskiego pochodzi z kwietnia 1988 r. Wcześniej, bo w 1986 r. Żakowski został zarejestrowany przez MSW pod numerem 94977 przez Wydział II (środowiska m.in. nielegalnych wydawnictw i ROPCiO) Departamentu III MSW. Czego dotyczyła ta rejestracja – nie wiadomo, ponieważ do tej pory w IPN nie odnalazły się żadne dokumenty dotyczące tej sprawy.

Wiadomo, że w kwietniu 1988 r. została przeprowadzona z Jackiem Żakowskim rozmowa przez inspektora Wydziału V (ochrona organizacji społeczno-politycznych) Departamentu III MSW porucznika M. Kazimierowicza. Spotkanie dotyczyło wyjazdu do USA, gdzie Jacek Żakowski został zaproszony przez Agencję Informacyjną USA. Dziennikarz stwierdził, że propozycja wyjazdu, którą otrzymał od byłego attache kulturalnego ambasady USA Smitha, była dla niego zaskoczeniem. „Jego zdaniem wyjazdy tego typu nie są rzadkością, wielu pisarzy i literatów wyjeżdża do USA w ramach programu kulturalnego np. D. Passent, M. Rakowski, S. Bratkowski w związku czym przypuszcza, że i on mieści się w kategorii tych osób” - pisał por. Kazimierowicz.

Rozmowa dotyczyła pobytu Jacka Żakowskiego w USA i jego pracy w Polsce. Dziennikarz mówił m.in., że dużo pracuje w redakcji „Powściągliwość i Praca” oraz w nowo powstałym Towarzystwie Przyjaciół tego czasopisma. Jacek Żakowski stwierdził również, iż w drodze powrotnej do kraju zamierza udać się do Rzymu, gdzie podejmie starania przeprowadzenia rozmowy i wywiadu z papieżem.

„Na zakończenie rozmowy wróciłem do sprawy jego kontaktów na terenie USA i oświadczyłem mu, że jestem zainteresowany, z kim i o czym będzie rozmawiał, i w tym celu będę się chciał spotkać z nim ponownie po jego powrocie do kraju. J. Ż. oświadczył, iż nie jest w jego stylu obmawiać osoby, których będzie gościem. Stwierdziłem, iż jest to bardzo istotna i ważna sprawa i mimo wszystko będę dzwonił do niego na początku maja. J.Ż. stwierdził, że zobaczymy, jak wróci, może istotnie będzie miał dla mnie «jakieś rewelacje». Na moja prośbę o podpisanie oświadczenia stwierdził, iż o jego lojalności świadczyć będzie postawa za granicą, a nie podpis na papierze” – raportował funkcjonariusz SB.
W uwagach w swoim raporcie por. Kazimierowicz napisał: „Jacek Żakowski przybył na spotkanie punktualnie. Nie robił wrażenia zdenerwowanego, co mogło wynikać z faktu uprzedzenia go o powodzie naszej rozmowy podczas telefonicznego wywołania spotkania. W trakcie rozmowy był spokojny, konkretny i rzeczowy. (...) Jego zachowanie w stosunku do mnie było grzeczne, ale chłodne i pełne rezerwy. Pewność siebie świadczyć może o wiedzy, jaką posiada J.Ż. dot. charakteru naszej pracy oraz przygotowaniu na ewentualność kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa MSW. Pomimo to odpowiadał na wszystkie zadane mu pytania, choć krótko, ale konkretnie. Jego zgoda na przeprowadzenie rozmowy oraz podjęcie przez niego interesujących nas tematów wskazują na potrzebę podtrzymania z nim dialogu operacyjnego po jego powrocie do kraju pod legendą działań kontrwywiadowczych. W przypadku podjęcia przez J. Żakowskiego dialogu, dalsze jego kontynuowanie będzie miało na celu stopniowe przechodzenie do pogłębionego rozpoznania działalności Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaciół «Powściągliwości i Pracy»”.

Czy po powrocie doszło do spotkania, o którym pisał funkcjonariusz SB - nie wiadomo, ponieważ notatka – poza aktami paszportowymi - jest ostatnim dokumentem SB na temat Jacka Żakowskiego, który odnaleziono w archiwach służb specjalnych PRL.

Dziennikarz z PRL

Karierę dziennikarską Jacek Żakowski zaczął w liceum jako współpracownik „Świata Młodych”. Już wtedy wiedział, co zamierza robić w przyszłości. Pisał o tym w 1975 r. w ankiecie, gdy ubiegał się o paszport.

„Wyjazd do Algierii wiążę z moimi planami życiowymi. Mam zamiar studiować socjologię i podjąć pracę dziennikarza. Szczególnie interesują mnie problemy socjologiczne występujące w krajach wstępujących dopiero na drogę nowoczesnego rozwoju. Moje spostrzeżenia poczynione podczas tej wyprawy mam publikować na łamach Harcerskiej Gazety «Świat Młodych», z którą współpracę podjąłem w połowie bieżącego roku” – czytamy w kwestionariuszu paszportowym.

Trzy lata później, w 1978 r., jako student dziennikarstwa i nauk politycznych Jacek Żakowski, ubiegając się o wyjazd do Holandii, pisał: „Wyjazd ten traktuje jako praktykę zawodową, gdyż będąc studentem Wydz. Dziennikarstwa i NP mam zamiar specjalizować się w problematyce społecznej współczesnego kapitalizmu. Mój pobyt w krajach Beneluxu, a w szczególności w Holandii, ma na celu zebranie materiałów do pracy magisterskiej i do zamówionych przez tygodnik «Razem» reportaży społeczno-politycznych, stąd plan tak długiego pobytu”.

We wrześniu 1980 r. po wydarzeniach sierpniowych w artykule „Przebudzenie" z cyklu poświęconego pracom sejmu (tygodnik "Na przełaj") Jacek Żakowski opisywał, jak kilkudziesięcioosobowa kolejka tłoczy się przed kioskiem, złakniona informacji o decyzjach podjętych przez KC PZPR. Poprzedniego dnia podano lakoniczny komunikat o zmianach personalnych w partii.

Dziennikarz relacjonował też trwającą w Sejmie rzetelną dyskusję poświęconą kryzysowi zaufania społeczeństwa do gremiów rządzących. I to nie one odpowiadały za kryzys zaufania, lecz środki masowego przekazu, które nie dawały one posłom i narodowi pełnego obrazu o aktualnym stanie państwa.
Posłowie nie owijali niczego w bawełnę. [...] Padały słowa gorzkie i twarde. Wiele z nich obciążało nas - dziennikarzy - znaczną częścią odpowiedzialności za to, co się stało, za dramatyczny kryzys zaufania w stosunkach społeczeństwo-władza i za systematyczne obniżanie autorytetu Sejmu".

Tymczasem - jak przekonywał autor - w PRL to właśnie izba niższa może stać się gwarantem i strażnikiem demokracji. W tym czasie w sejmie panowała jednomyślność PZPR, SD i ZSL.

Sejm w mniemaniu autora tekstu jest instytucją predestynowaną do roli mediatora między władzą i społeczeństwem, do „przywrócenia jedności narodu i skupienia go wokół konstytucyjnego ideału socjalistycznej Polski”. Żakowski stwierdził, iż nikt nie może utrzymywać, że protest robotniczy, który wstrząsnął krajem, był skierowany przeciwko ustrojowi. Skierowany był przeciwko wypaczeniom. Pisał, że „klasa robotnicza jest i pozostanie przewodnią siłą narodu”.

W artykule „Cisza przed…”, opublikowanym po trzech miesiącach od apelu Jaruzelskiego o 90 dni spokoju, Żakowski pisał, że sytuacja wydaje się normalizować. Mimo iż strona rządowa przestrzega rozejmu, "Solidarność” po 25 dniach ogłosiła gotowość strajkową w Łodzi. Publicysta dodał, że w momencie przerwania przez "Solidarność" okresu spokoju Sejm pracował nad poważnymi ustawami o samorządzie wiejskim i o Państwowej Inspekcji Pracy.

W kraju panowała dramatyczna sytuacja socjalna, podstawowe produkty żywnościowe były reglamentowane. Tymczasem autor kończył swój artykuł zdaniem: „Kryzys żywnościowy trwa, ale płyną już statki z nowozelandzkim masłem.”

W artykule "Obok kolejki”, z 1981 r., z satysfakcją pisał o przyjęciu przez Sejm nowej ustawy o cenzurze. „Nareszcie po rocznych debatach mamy więc ustawę, która umożliwia funkcjonowanie demokratycznego systemu obiegu idei i informacji”. Chwalił ją za precyzję sformułowań, która nie pozostawia trudności w interpretacji przepisów.

W artykule „Którędy?” („Na przełaj”, październik 1981 r.) pisał: „Muszę przyznać, że jestem w stanie zrozumieć pobudki, jakimi mógł kierować się premier stojący na czele gabinetu nazwanego «rządem ocalenia narodowego» Rozumiem i podzielam troskę o stan państwa […] Niepokoją mnie strajki. Niepokój jest tym większy, że wynika nie tylko z troski o straty gospodarcze”.

Autor uznał, że stoi za nim także brak porozumienia. Nie ma spraw nie do załatwienia, wszystko jest tylko kwestią dogadania się. Żakowski zaznaczał, że podobnie jak premier Jaruzelski uważa, że jeśli mur nieufności między władzą a społeczeństwem zostanie zburzony, otworzy to drogę do „narodowego pojednania i spokoju społecznego”. Wspomniał o roli cierpliwości w osiąganiu porozumienia narodowego. „Wiem, że niełatwo jest o tę cierpliwość, gdy dźwiga się ciężar odpowiedzialności za losy narodu”. Wyjaśnił także, dlaczego nie udało się osiągnąć porozumienia – bo wobec gabinetu Jaruzelskiego urzędującego od lutego 1981 r. założono nierealne oczekiwania.

Żakowski podkreślił, że rozumie, iż premier Jaruzelski „mógł nie docenić wagi, jaką społeczeństwo przywiązuje do świeżo uzyskanych swobód”. Niepokoiło go co innego - że w porę nie zwrócili na to uwagi parlamentarzyści.

W kontekście debaty sejmowej nad zakazem organizowania strajków Żakowski zadeklarował wiarę w potrzebę moratorium na strajki. Sądził jedynie, że procedowanie nad tym powinno uwzględnić głos związkowców.

W "Tygodniku Polskim", dla którego w 1983 r. Żakowski pracował obok Janiny Paradowskiej, zamieścił entuzjastyczną recenzję nowości wydawniczej - drugiego wydania "Mszy za miasto Arras" Andrzeja Szczypiorskiego.
AddThis:

Komentarze
#1 | bolek dnia marzec 03 2010 16:37:32
Front jedności byłych TW nie daruje "Gazecie Polskiej", IPN-owi..., będzie odwet

http://fakty.inte...44070,2943
#2 | Józio dnia marzec 03 2010 17:23:19
gdyby tak ujawnił w Płocku agenture jak to sie stało prawie w całym kraju to byscie dosłownie zemdleli z wrazenia nie mówiac juz o zbiorach wrazliwych w IPN do których nie mamy dostępu
#3 | słoma dnia marzec 03 2010 17:26:50
Wynika, że Ty posiadasz głęboką wiedzę w tym temacie, więc dawaj, wskaż nam tych zdrajców palcem. Czy potrafisz działać tylko na zasadzie wiem, ale nie powiem?
#4 | J. dnia marzec 03 2010 17:50:50
ta sprawa należy do IPN ale ktoś mocno to wszystko z Płocka hamuje, hamuje jak na razie skutecznie, ja nie znam wszystkich lecz tych o których wiem na pewno ujawnię w swoim czasie oficjalnie
Dodaj komentarz
Nick:

Kod potwierdzający:
Kod potwierdzający


Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Dzisiaj imieniny obchodzą
Aleksander, Bazyli, Bernardyn, Krystyna
Google +1
Tweetnij nas!
Kanały RSS
Patriotyczna nuta
Play
Radio - TV
  • TV Trwam
  • Radio Maryja
  • Niepoprawne RadioPL
  • Radio Wnet
  • Katolickie Radio Płock
  • Polskie Radio Armii Krajowej "Jutrzenka"
Najnowszy album
· ZO 2016
· Zobacz całą galerie
Losowa fotka
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 308
· Najnowszy użytkownik: obogano
Średni ruch dzienny
Odwiedziło ogółem : 24729034
Strona działa od 4050 dni
6105 odwiedzających dziennie
24,729,034 unikalne wizyty